Warszawa – Grochów się Budzi

Dystans: 4 kilometry
Szacowany czas przejścia:

Na szybko: 55 min.
Z dobrym piwem: 2,5 godz.
Start: Komisariat 17, Al. Stanów Zjednoczonych 67/lok. D6

 
 


Grochów się Budzi

Grochów mocno różni się od, opisywanej już przez nas, rdzennie praskiej części prawobrzeżnej Warszawy. Z jednej strony trochę dziki i nieokiełznany, (latami Rondo Wiatraczna straszyło swoja betonową zabudową, za którą wyrastały dominujące mrówkowce). Z drugiej szerokie ulice i chodniki inaczej wydzielają przestrzeń. Uroku dodają poutykane w przyziemiach domów i kamieniczek małe zakłady rzemieślnicze i kawiarnie, które przenoszą nas trochę do innego miasta, innego czasu. Mimo dobrego połączenia komunikacyjnego Grochów wydaje się być położony nieco z dala, na uboczu. Szczególnie widać to z perspektywy szklaneczki dobrego piwa rzemieślniczego. Jest przyjemnie, leniwie, lokalnie. Przybysze z innych dzielnic przez chwilę mogą poczuć się nieco zagubieni, ale tylko do czasu, miejscowi są niezwykle otwarci i serdeczni, a dzięki naszemu wspólnemu spacerowi na pewno błyskawicznie skrócicie dystans chwaląc się wiedzą na temat tej ciekawej, ale też nieco patchworkowej dzielnicy.

Premiera tego szlaku odbyła się przy okazji wydarzenia pod tą samą nazwą, które zrzeszyło pod jednym szyldem jedne z najlepszych grochowskich lokali piwnych, klubów i restauracji.

Sam szlak jest jedynie sugestią – można przejść go w dowolny sposób, w dowolnym kierunku, samemu albo w miłym towarzystwie.

Autorzy


Większość niepiwnych ciekawostek opisał Piotr “Pietia” Wierzbicki, który kocha nasze miasto nie mniej, niż my rzemieślnicze piwo. Jest varsavianistą i autorem książki “Podchmielona Historia Warszawy”, a jego doskonałe artykuły przeczytać można w miesięczniku “Skarpa Warszawska”. Na co dzień prowadzi profil Warszawa na Wyrywki – jeśli go polubicie nie ominą Was pełne ciekawostek wycieczki, wykłady i spotkania.

Autorami pozostałych wpisów są:
Marcin Orwicz (Mgła Chmielu, czyli zebrane piwne wydarzenia w Warszawie)
Michał Sułkowski (sędzia piwny, Kilka Słów o Piwie, Piwna Mapa Warszawy)

Redakcja i część opisów: Paweł Leszczyński (sędzia piwny, Warszawski Festiwal Piwa i parę innych branżowych aktywności).

Konsultacja: Dominik Pucek, właściciel Komisariatu 17.

Jeśli zauważysz błędy lub masz jakieś konstruktywne uwagi do naszego projektu, koniecznie daj nam znać!

 
 

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


1. KOMISARIAT 17
al. Stanów Zjednoczonych 67/lok. D6


Dominik Pucek, właściciel Komisariatu. Zdjęcie: Karolina Jakubiak

Komisariat 17
Strona lokalu na Facebooku
Liczba kranów: 4
Lista piw: ontap.pl
Typ kuchni: przekąski

Godziny otwarcia:
Poniedziałek-czwartek: 16–24
Piątek: 16–1
Sobota: 14–1
Niedziela: 14–24

Komisariat 17 funkcjonuje od 2019 roku, kieruje nim Dominik Pucek, prawdziwy pasjonat Grochowa. Wcześniej był tu pub Warszawa-Praha. Od tamtego czasu zmieniło się tu prawie wszystko, poza możliwością dostania czeskiego piwa. Znajduje się w tzw. “grzybkach”, to jeden z tych pubów, które trudno znaleźć za pierwszym razem, jeśli nie jest się lokalsem, ale na miejscu przesiąknięcie tutejszym klimatem i będziecie chcieli wracać, bo jest fest. Mały powierzchniowo, lokalny pub, z wielką duszą, która sprawi, że poznacie historię i klimat Grochowa. Nazwa jest nieprzypadkowa, gdy w 1916 roku teren ten został przyłączony do Warszawy, powstał tu 17. okręg – Grochów (komisariat Policji Państwowej XVII). Wewnątrz znajdziecie 5 kranów, w tym 1-2 z czeskimi piwami i dwa z polskim kraftem, najczęściej z lokalnych browarów z Warszawy i okolic. Często ofertę uzupełnia cydr rzemieślniczy. Do tego lodówka pełna butelek i puszek oraz mocniejszych alkoholi i bezalkoholowych drinków.

Zdjęcie: Paweł Leszczyński

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


2. ALEJA STANÓW ZJEDNOCZONYCH


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Ponieważ już przed wojną istniała al. Waszyngtona, to musiała też w pobliżu powstać al. Stanów Zjednoczonych. Obecnie zbyt pochopnie przyjmuje się, że ulica ta rzeczywiście zaistniała w połowie lat 30. Przekonanie to wynika zapewne z tego, co widać na kilku planach Warszawy z tamtych czasów, gdzie rzeczywiście al. Stanów Zjednoczonych jest krótką ulicą między Wałem Miedzeszyńskim a Saską. Problem jednak w tym, że na planach owych często rysowano ulice, które dopiero miały powstać. choć w rzeczywistości jeszcze ich nie było. Wytyczenie alei nastąpiło więc dopiero w okresie powojennym, a w obecnym kształcie narodziła się w 1974 r., co wiązało się z powstaniem całej Trasy Łazienkowskiej.

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Przejdź na południe wzdłuż al. Stanów Zjednoczonych i skręć w prawo w Grenadierów.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


3. ULICA GRENADIERÓW


“Blue Point” i dziwaczny pawilon w stylu science-fiction. Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Ulica o rodowodzie militarnym. Powstała w latach 80. XIX w. jako droga łącząca nieistniejące dziś forty „Grochów” i „Utrata”. W czasie oblężenia Warszawy we wrześniu 1939 r. w tym rejonie skutecznie odpierał niemieckie ataki 21. pułk piechoty „Dzieci Warszawy” (dowódca płk. Stanisław Sosabowski). Idąc od al. Stanów Zjednoczonych do Grochowskiej można obejrzeć znajdujący się na rogu z Grenadierów najwyższy biurowiec prawobrzeżnej Warszawy, 17-piętrowy „Blue Point” i znajdujący się na przeciwległym narożniku dziwaczny pawilon w stylu science-fiction. Wzdłuż Grenadierów napotykamy natomiast kilka przedwojennych kamieniczek, PRL-owski akademik SGGW „Sezam” (nr 41, obecnie hotel pracowniczy), Szpital Grochowski (pierwotnie szkoła związków zawodowych z lat 50.) I domy osiedli z lat 50. i 60. Czytaj więcej…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Idź dalej ul. Grenadierów, przy skrzyżowaniu z al. Waszyngtona, przy pomniku, skręć nieco na prawo w ulicę Sienną. Po dojściu do Grochowskiej przejdź na drugą stronę.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


4. POMNIK BUDOWY SZOSY BRZESKIEJ
ul. Grochowska 262


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Zwany też “Pomnikiem Pracy” żeliwny obelisk o wysokości 14 m. Zaprojektowany przez Franciszka Christianiego – dyrektora Dyrekcji Jeneralnej Dróg i Mostów, który prowadził budowę traktu I był pionierem budowy dróg bitych w królestwie polskim. Ustawiony w 1825 r. staraniem Stanisława Staszica (szosę ukończono 2 lata wcześniej). Umieszczone na nim płaskorzeźby Pawła Malińskiego przedstawiają widoki Warszawy, Siedlec i Brześcia oraz roboty drogowe (kolejne etapy powstawania od produkowania kostki do gotowego traktu). Napis na pomniku po polsku i łacinie informuje, że drogę o długości 178 sążni (ok. 190 km) nakładem narodu ubito z głazów. Po bokach dostrzec można ślady po usuniętych plakietach z wizerunkiem cara Aleksandra II i dwugłowym orłem carskim. W 1935 r. umieszczono na pomniku tablicę z okazji zakończenia modernizacji ul. Grochowskiej. Czytaj więcej…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Skręć w prawo w ulicę Podskarbińską. Kolejny punkt będzie po prawej stronie.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


5. KINO 1 MAJ
ul. Podskarbińska 4


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Po II Wojnie Światowej w Warszawie powstały cztery kina studyjne zaprojektowane przez Mieczysława Pipirka – Stolica, W-Z, Ochota i właśnie 1 Maj (ukończone jako pierwsze). Każde różniło się nieco kształtem bryły, a wszystkie chwalono za doskonałą jak na tamte czasy akustykę. 1 Maj wyróżniał się jeszcze filarami podtrzymującymi front, we wnętrzu dominowały marmury, a w sali głównej znajdowały się płaskorzeźby. Pierwszy film został wyemitowany właśnie 1 maja 1949 roku. W latach 80., w ramach DKF “Ubab” organizował w nim maratony filmowe Roman Gutek, który wraz z żoną (a potem i synem) mieszkał w pobliskim akademiku, tzw. “Kicu” niespełna 12 lat. Po 1989 roku budynek zajęła włoska TV Polonia 1, później przez krótki czas była tam dyskoteka. Od 2001 roku został przekształcony na supermarket. Czytaj więcej…

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


6. OSIEDLE DLA BEZDOMNYCH
ul. Podskarbińska 6-8, Kobielska 88-92


Budynek narożny. Zdjęcie: warszawa1939.pl

W międzywojennej Polsce bardzo poważny problem bezdomności próbowano ograniczyć budując tzw. kolonie lub osiedla dla bezdomnych. W tym konkretnym przypadku oficjalna nazwa brzmiała “Miejski dom-hotel dla bezdomnych”, ale współcześni określali je bardziej malowniczo “ropiejącym wrzodem na ciele Warszawy”. Zbudowane w drugiej połowie lat 20. osiedle tworzył budynek narożny przeznaczony dla administracji i dwa oskrzydlające go, długie “hotele”. Na tyłach znajdował się stadion, zlikwidowany po II WŚ. Bloki z zewnątrz niczym się nie wyróżniają, jednak lokale są jednopokojowe, a przestrzenie socjalne znajdują się na korytarzach i w przejściach między budynkami. Naprzeciw nich usytuowane zostały bloki z mieszkaniami robotniczymi, które miały w całości 30 i 37 m².

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Z Kobielskiej skręć w prawo w ulicę Rębkowską. Mural jest na tyłach ceglanego domu.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


7. MURAL ZE STACHURĄ
ul. Rębkowska 4


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Edward “Sted” Starchura, którego osoba i twórczość była popularna już za jego życia, po śmierci pisarza, w latach 80., uzyskała miano kultowej. W szarej i nudnej epoce PRL budził olbrzymie zaciekawienie swoją historią i sposobem bycia. Doskonale znał francuski (był to jego główny język w dzieciństwie, który wpłynął na twórczość), prowadził tułacze życie utrzymując się z gry w karty na pieniądze (oczywiście oszukując), a czasem z udawania ataków epileptycznych. Pod koniec życia Stachura mieszkał na ul. Rębkowskiej pod numerem 1. Tam też 24 lipca 1979 roku, w wieku 42 lat, popełnił samobójstwo, po nadużyciu leków psychotropowych najpierw próbował podciąć sobie żyły, potem się powiesił. W mieszkaniu odnaleziono wiersz “List do Pozostałych”, który uznaje się za jego swoisty testament:

“Umieram
za winy moje i niewinność moją
za brak, który czuję każdą cząstką ciała i każdą cząstką duszy,
za brak rozdzierający mnie na strzępy jak gazetę zapisaną hałaśliwymi nic nie mówiącymi słowami
za możliwość zjednoczenia się z Bezimiennym, z Pozasłownym, Nieznanym
za nowy dzień
za cudne manowce
za widoki nad widoki
za zjawę realną
za kropkę nad ypsylonem
za tajemnicę śmierci w lęku, w grozie i w pocie czoła
za zagubione oczywistości
za zagubione klucze rozumienia z malutką iskierką ufności, że jeżeli ziarno obumrze, to wyda owoc
za samotność umierania
bo trupem jest wszelkie ciało
bo ciężko, strasznie i nie do zniesienia
za możliwość przemienienia
za nieszczęście ludzi i moje własne, które dźwigam na sobie i w sobie (…)”

Na ścianie pobliskiego domu o numerze 4, z inicjatywy Rafała Kotomskiego, dyrektora TVP3 Warszawa, powstał mural autorstwa Anny Szejdewik COXIE, upamiętniający artystę.

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Cofnij się do ul. Kobielskiej i skręć w prawo w ul. Kaleńską.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


8. ULICA KALEŃSKA


Barokowy pałac w centrum Grochowa. Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Krótka, ale wyjątkowo charakterna uliczka, przy której mieści się parę budynków, na które warto zwrócić uwagę. Powstałą pod koniec XIX wieku jako Bzurska, a w 1919 roku przemianowana na Kaleńską, prawdopodobnie z powodu osadników, którzy przybyli tu z Kalenia. Przed wojną mieściło się tu wiele małych fabryczek i zakładów produkcyjnych, z których najsłynniejsza była fabryka sprzętu pożarniczego pod nazwą Strażackie Zakłady Przemysłowe. H. Płóciennik, W. Sztajer i sp. (pod numerem 5). Wchodząc od strony Kobielskiej na rogu zobaczymy ocieniony drzewami niski budynek, który jest jednym z najstarszych domów na Grochowie. Powstał w 1919 roku, a budulec w znacznej części pochodził z pozostałości Fortu Grochów (reszta budynków przy ulicy wyglądała podobnie). Nieopodal, pod numerem 8, zapewne zaskoczy Was barokowy pałac z 1796 roku. Tak naprawdę data na elewacji odnosi się do powstania analogicznego budynku w Dreźnie, który zainspirował Krzysztofa Wolskiego do budowy grochowskiej jego wersji w latach 2002-4. Co ciekawe, wnętrza budowli również są stylizowane.

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Skręć w lewo w ul. Grochowską i dojdź do skrzyżowania z ul. Wiatraczną.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


9. PIEKARNIA RAJCHERTA
ul. Grochowska 224


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów przy Grochowskiej. Czerwono-ceglany kompleks składa się piętrowej kamieniczki ze ściętym narożnikiem, połączonego z nią piętrowego budynku produkcyjnego w kształcie litery „L” z kominem, kontynuującego pierzejową zabudowę ulicy Wiatracznej oraz parterowej stróżówki połączonej z bramą wjazdową od ulicy Wiatracznej 1. Zabudowania powstawały etapami w latach 1918–26 na potrzeby piekarni o dumnej nazwie „Europejska”, prowadzonej przez Teodora Rajcherta. Nie była to nazwa przesadzona, bo rzeczywiście piekarnia zyskała sobie wielką renomę. Właściciel zaś znany był nie tylko jako doskonały piekarz, ale też człowiek wielkiej dobroci i niezłomnych zasad. Podczas okupacji rozdawał pieczywo organizacjom przekazującym je potrzebującym, miał też duże problemy z władzami ze względu na odmowę podpisania volkslisty, mimo niemieckiego pochodzenia. Niestety piekarnia ma niedługo zostać wchłonięta przez budowany kompleks usługowo-mieszkalny. Na ścianie od ul. Wiatracznej jest najprawdopodobniej najlepiej zachowany w Warszawie ślad po wybuchu pocisku z granatnika. Czytaj więcej… I jeszcze więcej… I jeszcze… I jeszcze…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Idź wzdłuż ul. Grochowskiej w kierunku od Centrum. Kolejny punkt znajduje się po drugiej stronie ronda, ale podziwiać go możemy z pewnej odległości.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


10. UNIVERSAM GROCHÓW
ul. Grochowska 207


1978 , “Universam Grochów od frontu” – zdjęcie (skan) pochodzi z tygodnika Stolica nr 9 (1575) 26.02.1978

Blaszano-betonowe PRL-owskie centrum handlowo-usługowe, które odeszło w niebyt w 2016 r. Od czasu, gdy powstało w latach 70., stało się tak charakterystycznym akcentem ronda Wiatraczna, że stali bywalcy z dawnych lat mogą się dziś czuć trochę nieswojo z jego następcą – galerią „Rondo Wiatraczna”. Na szczęście zachowano artystyczny element dawnego Universamu: rzeźbę „Poranek” Kazimierza Zielińskiego, wyobrażającą młodą kobietę w kąpieli, a nazywaną przez mieszkańców „panienką”. Czytaj więcej…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Idź dalej ul. Grochowską.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


11. GMACH ZAKŁADU WYCHOWAWCZEGO BRACI ALBERTYNÓW
ul. Grochowska 194/196 (Obecny Dom Słowa Bożego)


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Jedno z ostatnich dzieł słynnego architekta Stefana Szyllera, który niestety zmarł w 1931 r. i nie doczekał ukończenia budowy, co nastąpiło trzy lata później. Okazały gmach ze wspaniałą attyką stał się siedzibą szkoły i internatu dla ubogich chłopców, często wręcz sierot i bezdomnych. Instytucja prowadzona przez zakon Albertynów była de facto szkołą zawodową, gdzie przysposabiano chłopców do krawiectwa, szewstwa, cholewkarstwa, introligatorstwa, ogrodnictwa i sztuki drukarskiej. Uszkodzony w czasie wojny budynek spięto stalowymi klamrami. Konstrukcję ostatecznie wzmocniono dopiero w czasie remontu w 2003 r. W międzyczasie jedną z instytucji tu działających był zajmujący jedno piętro Szkolny Ośrodek Socjoterapii – szkoła średnia dla tzw. „trudnej młodzieży”. W latach 1990 – 91 w sali gimnastycznej SOS-u odbyło się kilka koncertów punk rockowych i to nawet z udziałem zespołów zagranicznych. Czytaj więcej…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Idź dalej ul. Grochowską.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


12. STACJA GROCHÓW
ul. Grochowska 178/184


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Stacja Grochów
Strona lokalu na Facebooku
Liczba kranów: 10
Lista piw: ontap.pl
Typ kuchni: kanapki, burgery, klasyczna polska

Godziny otwarcia:
Poniedziałek-czwartek: 12–22
Piątek-sobota: 12–24
Niedziela: 12–22

Jeden z pierwszych lokali z dobrym piwem po prawej stronie stołecznej Wisły, powstał na fali piwnej rewolucji, w 2015 roku. Zlokalizowany zaraz obok Rondo Wiatraczna, stanowi połączenie multitapu i bistro. Na miejscu, w minimalistycznym, ale estetycznym wystroju, czeka na was 10 kranów z selekcją z lokalnych browarów rzemieślniczych, ale również czeska klasyka czy kriek. Można również natrafić na przygotowywane specjalne weekendy tematyczne, prezentujące kuchnie świata i regionu, z odpowiednio sparowanym do tego piwem. Wspomniane weekendy tematyczne to już właściwie znak firmowy Stacji Grochów. Warto wtedy zarezerwować miejsce, bo jest tłumnie, zarówno w lokalu, jak i ogródku. Ale warto, ponieważ zarówno w selekcji piw, jak i sezonowe menu wychodzą poza schemat.

Zdjęcie: Paweł Leszczyński

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Przejdź kładką nad ul. Grochowską, po przejściu musisz cofnąć się paręnaście metrów do ul. Czapelskiej.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


13. KAMIENICA Z MURALAMI
ul. Męcińska 42


Pierwsza trójwymiarowa reklama w swojej pierwotnej lokalizacji przy Grochowskiej 215. Fot. AKA.

Szczytową ścianę “Kamienicy z muralami”, od strony Grochowskiej, zdobi olbrzymi, czarny mural upamiętniający ludobójstwo Romów podczas II Wojny Światowej, a których mniejszość zamieszkuje współcześnie te tereny. Przeciwległa ściana to prawdziwy unikat, przedstawia odtworzony trójwymiarowy mural, który od lat 70. XX wieku był symbolem Grochowa i ronda Wiatraczna. Przedstawia jajo, reklamę nieistniejących dziś Warszawskich Zakładów Drobiarskich “PolDrob” (oryginał na zdjęciu). Reklama została zaprojektowana przez Emilię Nożko-Paprocką i odtworzona przez fundacje Vlep[v]net i Bliżej Konsumenta. Koszt rekonstrukcji wyniósł ok. 50 tys. zł, z czego miasto pokryło 70% sumy. Czytaj więcej…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Przejdź ul. Grochowską w kierunku od ronda do mało widocznej i ślepej ul. Krypskiej.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


14. “STARA BUDA”
ul. Krypska 52/54


Zdjęcie: Paweł Lesczyński

Dziwny parterowy budynek złożony z korpusu głównego i dwóch prostopadłych do niego skrzydeł, z których jedno prawie wcina się swoim narożnikiem w jezdnię ul. Grochowskiej. To mało logiczne, z dzisiejszego punktu widzenia, ustawienie jest śladem po dawnym biegu ul. Krypskiej, która pierwotnie pod ostrym kątem stykała się z Grochowską. Dom stał więc wzdłuż Krypskiej, zupełnie ignorując Grochowską, która niegdyś zresztą była węższa. Pochodzenie jego jest nieznane, wygląda na obiekt przedwojenny, lub, jak sugerują niektórzy, powstał w okresie okupacji dla Wehrmachtu, jednak na zdjęciu lotniczym z 1945 r. nie widać w tym miejscu żadnych zabudowań. Jest to jedna z miejskich zagadek i małe są już szanse na jej rozwiązanie. Czytaj więcej…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Przejdź dalej ul. Grochowską i skręć w prawo w ul. Majdańską. Po prawej stronie jezdni chodnik często zanika i przechodzi w dziką ścieżkę, lepiej przejść na jej lewą stronę.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


15. WARSZAWSKI ŁOTR
ul. Kruszewskiego 2


Zdjęcie:

Warszawski Łotr
Strona lokalu na Facebooku
Liczba kranów: 10
Lista piw: ontap.pl
Typ kuchni: burgery, grill, przekąski i inne

Godziny otwarcia:
Poniedziałek-czwartek: 12:30–22
Piątek-sobota: 12:30–23:45
Niedziela: 12:30–22

Warszawski Łotr powstał w połowie 2018 roku w sercu Grochowa, nieco na uboczu pozostałych lokali ze szlaku i Ronda Wiatraczna. To miłe, ciche miejsce gdzie dobrze zjecie i dostaniecie dobre piwo. Znajdziecie tu 10 kranów z dobrą selekcją piw z lokalnych browarów rzemieślniczych oraz czeskich browarów, a ponadto dania grillowane na żywym ogniu. W menu m.in. burgery (w tym specjalny burger miesiąca), skrzydełka, żeberka czy steki. Wystrój jest prosty, ale przytulny, trochę minimalistyczny, z podkreśleniem części piwnej, co sprawia, że bliżej mu do gastropubu niż restauracji. Można wstępić nie tylko na jedzenie czy piwo, ale również na transmitowane mecze i inne wydarzenia sportowe.

Zdjęcie: Paweł Leszczyński

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Budynki widoczne są już z daleka, aby do nich podejść, przetnij skwerek przy Majdańskiej, obok ogrodzonego boiska.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


16. OSIEDLE MAJDAŃSKA


Zdjęcie: Paweł Leszczyński

Siedem bloków „przytulonych” do siebie w dwóch grupach (4+3) powstało w latach 1980-82 pod oficjalną nazwą „Osiedle Młodych”. Ich gabaryty (od 10 do 19 pięter) sprawiają, że stały się absolutną dominantą krajobrazu, co raczej nie jest przyjmowane zbyt entuzjastycznie. Pewne jest, że nie sposób ich nie zauważyć. Przy wznoszeniu bloku Majdańska 1, po osiągnięciu 12 piętra, zauważono niebezpieczny przechył, trzeba było rozebrać kilka pięter i poprawić konstrukcję. W bloku Majdańska 5 mieszkał słynny pieśniarz Warszawy – Mieczysław Fogg. Czytaj więcej…

 

WSKAZÓWKI DOTARCIA DO KOLEJNEJ STACJI
Idź prosto ul. Stocką.

 
 

WRÓĆ DO MAPY / LISTY


17. KICIA KOCIA
ul. Stanów Zjednoczonych 68


Kicia Kocia
Strona lokalu na Facebooku
Liczba kranów: 11
Lista piw: ontap.pl
Typ kuchni: wegetariańska/wegańska

Godziny otwarcia:
Poniedziałek-czwartek: 16:30–24
Piątek-sobota: 16:30–2
Niedziela: 16–23:30

Klubokawiarnia Kicia Kocia to lokal dedykowany polskiemu poecie Mironowi Białoszewskiemu i Grochowowi. Powstała w 2013 roku i była pierwszą klubokawiarnią w dzielnicy. Pierwotnie mieściła się na parterze nieistniejącej już dawnej kotłowni dla osiedla Grochów I, tuż obok obecnego Komisariatu 17, skąd musiała się przenieść w 2016 r. na drugą stronę al. Stanów Zjednoczonych. Kicia jest miejscem spotkań spotkań towarzyskich i artystycznych. Organizuje koncerty, spotkania literackie, wystawy, debaty varsavianistyczne, warsztaty artystyczne, w środku znajduje się również wypożyczalnia książek. Aktywnie współpracuje z lokalną społecznością, angażuje się w działania prospołeczne. W lokalu do dyspozycji macie 11 rotujących kranów, około 200 piw w butelkach ale też 60 rodzajów polskich wódek, likierów, cydrów, win i miodów pitnych od rzemieślniczych polskich producentów. Kuchnia jest wegetariańska i wegańska, słynie z jarskich burgerów, humusu, zapiekanek i ciasta marchewkowego. Lokal jest duży i przestronny, a przestrzeń przyjazna osobom niepełnosprawnym, rodzicom z dziećmi, bez problemu możecie też Klubokawiarnię odwiedzić ze swoimi zwierzakami.

Pablopavo gościnne polewa piwo w Kicia Kocia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *